zaczęłam dietę wegańską

Miesiąc bycia WEGE

Już miesiąć jestem weganką! No ok, niech będzie, że w 95% weganką, w 5% wegetarianką (bo zdarza mi się zjeść produkty, w których znajduje się jajko lub mleko - np. ciasto pierogowe).
Jeszcze całkiem niedawno wydawało mi się, że weganizm jest czymś dziwnym i trudno mi było sobie wyobrazić życie bez mięsa (kurczak!!!), a co dopiero bez jajek, mleka czy nawet miodu! Obłęd!
Pierwsze co przychodziło mi do głowy to "no ale co wtedy jeść?!"
Z czym np. robić kanapki, jeśli nie mogę jeść sera żółtego, twarogu, jajek, wędlin czy pasztetów...?
Problem okazał się być jednak błahy, bo zwyczajnie polubiłam pasztety sojowe, hummus czy tofu, nie mówiąc o tym, że kanapkę można zjeść po prostu z pomidorm czy dżemem.


                                                      

Po krótce chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżniami po tym miesiącu:
 - odkryłam jak wiele jest ciekawych produktów i przepisów, których wcześniej nie znałam
 - jestem cały czas najedzona - najadam się do syta a waga nie rośnie, a wręcz spada!
 - jem dużo bardziej różnorodnie i zdrowiej - w mojej diecie obecnych jest dużo warzyw, owoców, kasze, brązowy ryż, ziemniaki...
 - jako cukrzyk mam dużo lepsze wyniki poziomu glukozy we krwi
 - nie ciągnie mnie tak do słodyczy i kawy jak wcześniej
 - jedzenie wege mniej mnie kosztuje - na stołówce za zestaw bez mięsa, czyli np. ziemniaki/kasza z surówką płacę jedynie 5 zł (danie pełne z mięsem kosztuje ok. 14zł), a zamiast sera żółtego, twarogu, wędlin, jajek itp. kupuję tofu, pasztety sojowe, dżemy słodzone sokiem jabłkowym.. co wychodzi podobnie, a nawet troszkę taniej.
Nie biorę tu pod uwagę produktów typu quinoa, dziki ryż i inne wynalazki, bo te rzeczywiście są drogie, ale można się obyć bez nich.


                      


Chciałabym, aby moje spostrzeżenia były obiektywne. Na razie nie widzę minusów diety wegańskiej, ale gdy tylko takie się pojawią na pewno o nich napiszę.
Na początku listopada będę badać krew i sama jestem ciekawa czy będą jakieś zmiany w wynikach.
Za jakiś czas zrobię również badanie na poziom wit B12 i ewentualnie rozpocznę suplementację.

A Wy macie jakieś doświadczenia lub poglądy na temat diety wegańskiej lub wegetariańskiej?


PS. Dodaję zdjęcia tego co m.in. jadłam przez ten miesiąc. Może być smacznie, prawda?